Rynek mieszkaniowy

Świętokrzyski rynek nieruchomości notuje w ostatnich czasach niewielki spadek – ceny w Kielcach spadły o 10 – 15%, trudniej też otrzymać kredyt.

Na największe upusty cen liczyć można u deweloperów, którzy (stosunkowo) najchętniej negocjują ceny.
Na to wszystko wpływ ma zmniejszenie liczby kupujących co spowodowane jest kilkoma czynnikami: dużo trudniej, niż jeszcze kilka miesięcy temu, jest dostać kredyt hipoteczny, szczególnie we frankach. Jest to wynikiem zaostrzenia wymagań zdolności kredytowej klienta oraz zwiększeniem koniecznego wkładu własnego; kolejnym czynnikiem jest obniżenie optymizmu społecznego, co wynika z trudnej sytuacji gospodarczej kraju, a z punktu widzenia statystycznego obywatela – obawy o utratę pracy; istotnym czynnikiem jest również wstrzymywanie się zainteresowanych przed kupnem w nadziei na dalsze spadki cen nieruchomości. Wydaje się jednak, że są to tylko mrzonki – biorąc pod uwagę ceny kieleckich gruntów, koszty inwestycji oraz marże deweloperzy zwyczajnie nie mają już z czego obniżać, jeśli nie chcą narazić się na milionowe straty.
Rynek wtórny idzie ręka w ręka z rynkiem pierwotnym – ceny ofertowe wciąż są wysokie, ceny transakcyjne są jednak nawet 10% niższe od oczekiwanych przez sprzedających.
W obecnej sytuacji zauważamy jedną, istotną zmianę – teraz to kupujący, nie sprzedający, dyktują warunki.

Comments are closed.