May 10
24
W marcu bieżącego roku liczba nabytych mieszkań wzrosła w stosunku do końca roku ubiegłego.
Od połowy ubiegłego roku, po kryzysie jaki uderzył w branżę nieruchomości, rynek zaczął powoli odzyskiwać chwiejną równowagę – pomimo iż banki wstrzymały lub utrudniły udzielanie kredytów hipotecznych. Rok 2010 będzie rokiem stabilizacji na rynku mieszkaniowym.
Najszybciej schodzą kawalerki oraz dwupokojowe mieszkania. Również rynek wtórny powoli zaczyna się ożywiać. Inwestorzy nie są skłonni do większych obniżek cen, na które oczekiwali wszyscy Polacy z wielkim utęsknieniem. A ponieważ ceny w naszym mieście nie spadają na rynku pierwotnym, nie ma powodu, by zmieniły się ceny na rynku wtórnym. Polacy, chcąc nie chcąc, zmuszeni są rozglądać się za ofertami w takich cenach, jakie aktualnie są obecne i w takich cenach, jakie narzucą agencje nieruchomości – prawdopodobnie nie mniej niż 4,2 tys. zł za m2 (nie mówię tu o lokalach w niskim standardzie lub w blokach z wielkiej płyty). Ceny za mieszkania w wysokim standardzie mieszkaniowym (których w naszym mieście jest raczej mało) przekroczyć mogą 6 tys. zł. za m2.